Tłumaczymy aplikacje z uwzględnieniem języka, kultury i kontekstu użytkownika – tak, by były zrozumiałe, wiarygodne i naturalne. Dzięki temu zwiększamy szansę, że użytkownicy będą z nich realnie korzystać, a nie porzucać po pierwszym uruchomieniu.
Wiemy, jak dużą różnicę robi dobry język – nie tylko pod względem poprawności, ale też UX, retencji i komunikacji z użytkownikiem.
Dlatego do lokalizacji aplikacji podchodzimy procesowo, tak jak do rozwoju produktu.
Zrozumienie logiki interfejsu, testowanie spójności, dopasowanie tonu – to nie dodatki. To fundament.
Lokalizujemy interfejs z uwzględnieniem długości fraz, funkcjonalności i punktów styku z użytkownikiem.
Sprawdzamy, czy tekst mieści się w buttonach, nie rozbija komponentów i nie zaburza logiki ścieżki użytkownika. Dobre tłumaczenie to takie, które po prostu nie przeszkadza – i wspiera intuicyjne korzystanie z aplikacji.
Użytkownicy oczekują języka, który brzmi naturalnie – czy to formalny, techniczny, czy bezpośredni styl.
Pracujemy z native speakerami z danego kraju, którzy rozumieją lokalne nawyki komunikacyjne i potrafią przełożyć wartość funkcji na język, który działa w danym kontekście.
Pierwsze wrażenie decyduje o tym, czy użytkownik zostanie. Źle przetłumaczony onboarding, niejasne komunikaty czy niezrozumiałe CTA to realne bariery.
Projektujemy warstwę językową tak, by wspierała pierwsze logowanie, aktywację i zrozumienie kluczowych funkcji. To przekłada się na wyższą retencję i mniejszy churn w pierwszych dniach użytkowania.
Nie pozwól, aby bariera językowa stanęła Ci na drodze do sukcesu!
Zanim przetłumaczymy choćby jedno słowo, analizujemy komponenty, ograniczenia i flow interfejsu.
Pracujemy bezpośrednio w Figmie, plikach językowych lub strukturze aplikacji – a jeśli potrzeba, proponujemy zmiany w copy, by całość była spójna z projektem i logiką UX.
Tak. Jeśli masz dane o skuteczności różnych wariantów (np. CTA, leadów, paywalla), możemy je uwzględnić przy lokalizacji.
Jeśli nie masz – możemy zaproponować kilka wersji i przetestować je na rynku, zanim wejdziemy z gotowym copy na produkcję.
Zdecydowanie. Nie tłumaczymy "jak leci". Jeśli tekst źródłowy nie działa sprzedażowo, UX-owo lub językowo – sugerujemy jego poprawę jeszcze przed lokalizacją.
Współpracujemy z copywriterami produktowymi i UX-writerami, więc wiemy, jak pisać „od nowa” bez psucia logiki aplikacji.
Tak. Jeśli masz opisaną personę lub tone of voice – trzymamy się go. Jeśli nie masz – pomożemy go zdefiniować na podstawie rynku docelowego i konkurencji.Nie piszemy tego samego do 18-latka w Hiszpanii i CFO w Niemczech. To widać w naszych projektach.